Lipiec w słoiku. Czas na pierwsze marynowanie.
Lipiec to ten moment, kiedy kuchnia zaczyna żyć trochę inaczej. Na blatach pojawiają się sezonowe warzywa, w koszykach lądują ogórki, marchewki, papryka, cukinia, cebulka, a w głowie powoli rodzi się myśl: może w tym roku zrobię coś do słoików? Nie od razu wielką spiżarnię. Nie od razu pół piwnicy przetworów. Czasem wystarczy kilka słoików na próbę - takich, które za kilka tygodni otworzymy do obiadu, grilla, kanapek albo kolacji na szybko.Bo marynowanie ma w sobie coś bardzo przyjemnego. Jest trochę jak zatrzymanie lata na później. Wkładamy do słoika świeże warzywa, aromatyczną zalewę, przyprawy i już. Resztę robi czas.
czytaj więcej